To jest transferowy szlagier w damskim baskecie. Jedna z dwóch najlepszych polskich koszykarek w historii - obok zmarłej niedawno w Australii Małgorzaty Dydek, Agnieszka Bibrzycka podpisała w sobotę kontrakt z klubem aktualnych wicemistrzyń kraju CCC Polkowice. - Negocjacje trwały od początku grudnia, a wstępne rozmowy zaczęły się jeszcze wcześniej. Były o tyle trudne, bowiem agent zawodniczki mieszka w Stanach Zjednoczonych. Najważniejsze, że udało nam się dojść do porozumienia - powiedział mediom Krzysztof Korsak, prezes klubu z Polkowic. Niespełna 30 - letnia Agnieszka Bibrzycka ogłoszona w 2003 roku najlepszą koszykarką Europy, wraca do sportu po rocznej przerwie spowodowanej urlopem macierzyńskim. Oprócz powrotu do sportu utytułowanej rozgrywającej, jest to także po niemal ośmiu latach przerwy także powrót do polskiej ligi. Po występach za oceanem w WNBA w barwach San Antonio Silvers, koszykarka na długo zagościła w najlepszych zespołach ligi rosyjskiej Spartaku Moskwa i UMMC Jekaterynburgu. Na koncie zawodniczki jest jeden triumf, dwa drugie miejsca i jedna trzecia lokata w Eurolidze. Klub z Polkowic, mający w debiutanckim występie ciągle szansę na awans do kolejnej fazy Euroligi, w walce o pozyskanie Bibirzyckiej ubiegł kilka klubów, ale też tym samym potwierdził, że chce walczyć w tym sezonie o mistrzostwo kraju z głównymi konkurentkami z Wisły Can Pack Kraków i Lotosem Gdynia. Jak powiedziano nam w klubie, wszyscy zdają sobie sprawę z faktu, że zawodniczka potrzebuje czasu na dojście do pełni formy, ale bez watpienia powinna być już znacznym wzmocnieniem w decydującej fazie play - off tegorocznych rozgrywek. (mgi)